Plotłam, plotłam i wyplotłam kolię pod szyję. Jest to połączenie koralików toho w różnych rozmiarach ( Galvanized Aluminium), pereł swarowskiego (dark green) i fasetowych kryształków bardzo połyskujących ( iris brown). Cała kolia bardzo fajnie się układa i mocno mieni świetle.
Pomoc w pleceniu znalazłam tutaj, troszkę sobie przerobiłam tak by mi pasowało :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
"Elegancka Dama w Szalu" – historia monumentalnego haftu krzyżykowego
Witajcie! Dziś zabieram Was w podróż w czasie, do projektu, który zajmował moje wieczory dobrych kilka lat temu. To nie jes...
Najciekawsze ...
-
08.02.2012r. minęło rok czasu jak zaczęłam koralikować i założyłam bloga. Od tego czasu nauczyłam się rożnych technik, odczytywać schemat...
-
Tak jak obiecałam, przygotowałam dla Was w podzięce za odwiedziny, 3 różne prezenty. Oto co macie do wyboru : Nagroda 1. Czasopi...
-
Postanowiłam w podzięce za odwiedziny i miłe słowa zrobić dla Was kochani moje pierwsze Candy. A jako że pierwsze to przeznaczam na tą okaz...
Piękny naszyjnik zrobiłaś.
OdpowiedzUsuńTo bardzo pracochłonna kolia, ale efekt jest niesamowity :)
OdpowiedzUsuńPiękny. Gratuluję.
OdpowiedzUsuńPiękny. Gratuluję.
OdpowiedzUsuńWooow!
OdpowiedzUsuńMarzenie umieć tak pleść...
OdpowiedzUsuńPiękny naszyjnik;)
OdpowiedzUsuńCo za cudo! Mimo wielkości wygląda bardzo delikatnie:)
OdpowiedzUsuńŚliczny... Podziwiam i gratuluję!
OdpowiedzUsuńŚliczny... Podziwiam i gratuluję!
OdpowiedzUsuńPrzepiękna ta kolia, taka królewska! Wzór dobrze znam, jest na mojej liście "do zrobienia" w tym roku ;)
OdpowiedzUsuńPowodzenia z frywolitką! Ona tylko wygląda strasznie ;)