Moja przygoda z pastelami olejnymi – trzy nocne pejzaże
Ostatnio pozwoliłam sobie na coś nowego – sięgnęłam po pastele olejne i… przepadłam 💙
To była trochę spontaniczna decyzja, trochę ciekawość, a trochę potrzeba spróbowania czegoś innego niż to, co robię na co dzień.
Z pomocą przyszły tutoriale – krok po kroku, spokojnie, bez presji. I właśnie dzięki nim powstały trzy prace, które dziś chcę Wam pokazać.
Jezioro nocą
Pierwsza praca to spokojny, nocny krajobraz z odbiciem księżyca na wodzie.
To był mój pierwszy kontakt z pastelami olejnymi i przyznam szczerze – trochę się ich bałam. Jak rozcierać? Jak budować kolory? Czy da się uzyskać efekt światła?
A jednak… okazało się, że te pastele mają w sobie coś magicznego.
Miękkość przejść, intensywność koloru i to delikatne światło na wodzie – bardzo mnie wciągnęło.
Miasto o zachodzie słońca
Druga praca to zupełnie inny klimat – ciepłe kolory, energia i kontrast czerni z intensywnym niebem.
Tutaj najbardziej podobało mi się budowanie gradientu – od głębokiego fioletu, przez pomarańcze, aż po czerwienie.
Sylwetki budynków wyszły bardzo prosto, ale właśnie ta prostota daje fajny efekt końcowy.
To jedna z tych prac, które robi się szybko, ale efekt naprawdę cieszy oko.
Noc nad oceanem
Trzecia praca to powrót do spokojniejszych tonów – monochromatyczna scena z księżycem odbijającym się w wodzie.
Tutaj największym wyzwaniem było oddanie fal i światła na ich powierzchni.
Uwielbiam ten obraz za jego klimat – jest cichy, trochę tajemniczy i bardzo relaksujący.
Co dały mi pastele olejne?
Przede wszystkim – ogromną frajdę.
Nie są idealne, nie są „perfekcyjne”, ale są moje i powstały w procesie nauki.
I chyba to jest w tym wszystkim najważniejsze – pozwolić sobie na tworzenie bez spiny, bez oczekiwań, po prostu dla przyjemności.
Na pewno to nie moje ostatnie prace w tej technice – już mam ochotę na kolejne.
Dajcie znać, która z tych prac podoba Wam się najbardziej.
A może też próbowałyście/próbowaliście pasteli olejnych?






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo dziękuję za odwiedziny :)