2026-04-27

Moja przygoda z pastelami olejnymi – trzy nocne pejzaże

 Moja przygoda z pastelami olejnymi – trzy nocne pejzaże

Ostatnio pozwoliłam sobie na coś nowego – sięgnęłam po pastele olejne i… przepadłam 💙
To była trochę spontaniczna decyzja, trochę ciekawość, a trochę potrzeba spróbowania czegoś innego niż to, co robię na co dzień.

Z pomocą przyszły tutoriale – krok po kroku, spokojnie, bez presji. I właśnie dzięki nim powstały trzy prace, które dziś chcę Wam pokazać.

Jezioro nocą

Miasto o zachodzie słońca

Noc nad oceanem



Jezioro nocą

nocny krajobraz z odbiciem księżyca na wodzie


Pierwsza praca to spokojny, nocny krajobraz z odbiciem księżyca na wodzie.
To był mój pierwszy kontakt z pastelami olejnymi i przyznam szczerze – trochę się ich bałam. Jak rozcierać? Jak budować kolory? Czy da się uzyskać efekt światła?

A jednak… okazało się, że te pastele mają w sobie coś magicznego.
Miękkość przejść, intensywność koloru i to delikatne światło na wodzie – bardzo mnie wciągnęło.


Miasto o zachodzie słońca

Miasto o zachodzie słońca


Druga praca to zupełnie inny klimat – ciepłe kolory, energia i kontrast czerni z intensywnym niebem.
Tutaj najbardziej podobało mi się budowanie gradientu – od głębokiego fioletu, przez pomarańcze, aż po czerwienie.

Sylwetki budynków wyszły bardzo prosto, ale właśnie ta prostota daje fajny efekt końcowy.
To jedna z tych prac, które robi się szybko, ale efekt naprawdę cieszy oko.


Noc nad oceanem

Noc nad oceanem


Trzecia praca to powrót do spokojniejszych tonów – monochromatyczna scena z księżycem odbijającym się w wodzie.
Tutaj największym wyzwaniem było oddanie fal i światła na ich powierzchni.

Uwielbiam ten obraz za jego klimat – jest cichy, trochę tajemniczy i bardzo relaksujący.


Co dały mi pastele olejne?

Przede wszystkim – ogromną frajdę.
Nie są idealne, nie są „perfekcyjne”, ale są moje i powstały w procesie nauki.

I chyba to jest w tym wszystkim najważniejsze – pozwolić sobie na tworzenie bez spiny, bez oczekiwań, po prostu dla przyjemności.

Na pewno to nie moje ostatnie prace w tej technice – już mam ochotę na kolejne.


Dajcie znać, która z tych prac podoba Wam się najbardziej.
A może też próbowałyście/próbowaliście pasteli olejnych?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuję za odwiedziny :)

Moja przygoda z pastelami olejnymi – trzy nocne pejzaże

  Moja przygoda z pastelami olejnymi – trzy nocne pejzaże Ostatnio pozwoliłam sobie na coś nowego – sięgnęłam po pastele olejne i… przepadła...

Najciekawsze ...