Ostatnio wyciągnęłam wszystkie moje labradoryty i zaczęłam je oplatać.
Pierwszy jest w ciemnych barwach, matowe pomieszane z metalicznymi koralikami. Dodatkiem do plecionki są koraliki fire polish, które wyglądają jak malutkie jaspisy. Kamień labradoryt w świetle mieni się jaskrawą zielenią, żółtym i gdzieniegdzie ognistą pomarańczą.
Drugi kamień opleciony został metalicznymi koralikami w zielonych barwach. Tutaj dodałam kryształki fasetowe z efektem ab i frędzle. Kamień labradoryt tym razem mieni się delikatnym błękitem i zielenią.
Oba naszyjniki podszyte zostały skórką naturalną.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
"Elegancka Dama w Szalu" – historia monumentalnego haftu krzyżykowego
Witajcie! Dziś zabieram Was w podróż w czasie, do projektu, który zajmował moje wieczory dobrych kilka lat temu. To nie jes...
Najciekawsze ...
-
08.02.2012r. minęło rok czasu jak zaczęłam koralikować i założyłam bloga. Od tego czasu nauczyłam się rożnych technik, odczytywać schemat...
-
Tak jak obiecałam, przygotowałam dla Was w podzięce za odwiedziny, 3 różne prezenty. Oto co macie do wyboru : Nagroda 1. Czasopi...
-
Postanowiłam w podzięce za odwiedziny i miłe słowa zrobić dla Was kochani moje pierwsze Candy. A jako że pierwsze to przeznaczam na tą okaz...
Oba piękne
OdpowiedzUsuń