Dostałam zamówienie na bransoletkę dla miłośniczki koni. Plotłam ją ściegiem peyote, użyte koraliki to toho 15. Dwa razy prułam jak doszłam do głowy, bo kolorki mi nie pasowały - improwizowałam ostro :) Efekt końcowy bardzo mi się podoba. Chyba częściej będę sięgać po wzory ze zwierzętami.
Mam nadzieję, że prezent pod choinką się spodobał ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
"Elegancka Dama w Szalu" – historia monumentalnego haftu krzyżykowego
Witajcie! Dziś zabieram Was w podróż w czasie, do projektu, który zajmował moje wieczory dobrych kilka lat temu. To nie jes...
Najciekawsze ...
-
08.02.2012r. minęło rok czasu jak zaczęłam koralikować i założyłam bloga. Od tego czasu nauczyłam się rożnych technik, odczytywać schemat...
-
Tak jak obiecałam, przygotowałam dla Was w podzięce za odwiedziny, 3 różne prezenty. Oto co macie do wyboru : Nagroda 1. Czasopi...
-
Postanowiłam w podzięce za odwiedziny i miłe słowa zrobić dla Was kochani moje pierwsze Candy. A jako że pierwsze to przeznaczam na tą okaz...
Musiał sie spodobać bo bransoletka śliczna :)
OdpowiedzUsuńIdealnie wykonana! :D
OdpowiedzUsuńPiękna, na pewno się podobała :)
OdpowiedzUsuńDzięki za życzenia i wzajemnie: najlepszego w Nowym Roku :)