Osobiście nie cierpię węży ale ich skóra bardzo mi się podoba. W tym wzorze próbowałam nadać realistyczny kolor Pytona Królewskiego.
Ciekawe kto odważyłby się założyć go na szyję ;)
Wzór tutaj - nie wiem czyj on.
A tu jako straszydło :)
Witajcie! Dziś zabieram Was w podróż w czasie, do projektu, który zajmował moje wieczory dobrych kilka lat temu. To nie jes...