Od pewnego czasu mój małżonek zabawia się miedzią :) Stuka, puka i wychodzi mu fajna biżuteria. Poniższy zestaw powstał z miedzianej blachy. Zawinięte kwiatuszki mimo materiału są lekkie, delikatne i świetnie wyglądają w całości, a w uszach nie odczuwa się ciężkości. Cała biżuteria na koniec została oksydowana i wypolerowana by te poprzeplatane niteczki ładnie błyszczały.
I co sądzicie o takiej biżuterii?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
"Elegancka Dama w Szalu" – historia monumentalnego haftu krzyżykowego
Witajcie! Dziś zabieram Was w podróż w czasie, do projektu, który zajmował moje wieczory dobrych kilka lat temu. To nie jes...
Najciekawsze ...
-
08.02.2012r. minęło rok czasu jak zaczęłam koralikować i założyłam bloga. Od tego czasu nauczyłam się rożnych technik, odczytywać schemat...
-
Tak jak obiecałam, przygotowałam dla Was w podzięce za odwiedziny, 3 różne prezenty. Oto co macie do wyboru : Nagroda 1. Czasopi...
-
Postanowiłam w podzięce za odwiedziny i miłe słowa zrobić dla Was kochani moje pierwsze Candy. A jako że pierwsze to przeznaczam na tą okaz...
Kapitalne!
OdpowiedzUsuńBiżuteria jest niesamowita! masz zdolnego męża :)
OdpowiedzUsuńBardzo ładnie to wygląda. :D
OdpowiedzUsuń